• blog,  psyche

    Słabość jest okej.

    Pozwolić sobie na słabość. To był pierwszy krok, który byłam w stanie dla siebie zrobić w czasie długotrwałego natężenia presji i wyzwań – przyznać się sama przed sobą, że jest trudniej, że nie nadążam, że potrzebuję odpoczynku i spokoju. W gonitwie spełniania oczekiwań, poszukiwania akceptacji na zewnątrz i ciągłego dążenia do celu odcięłam się od trudnych emocji i uczuć, które pojawiły się we mnie na skutek kilku ciężkich życiowych zdarzeń. (Hej, Dziewczyno – wiem, że możesz mieć podobnie!) Próbowałam udawać, że jest okej, że wszystko jest w porządku. Bo przecież – ja Terapeuta, ja Trener, ja Pomagacz (tutaj wstaw dowolne – ja Matka, ja Kobieta, ja Przedsiębiorca …) – MUSZĘ…